Najnowsze wpisy


lis 12 2014 Bez tytułu
Komentarze: 0

Dzień dobry, wysoce mi miło, iż zawitaliście na me strony. Pragnę Was tutaj regularnie zaznajamiać z niektórymi matematycznymi prawidłościami, jakie możecie dogodnie obrócić na swą korzyść. Sprawa będzie się toczyć o ruletce. To czarująca gra, lecz mnóstwo z was, niewątpliwie powie sobie: Co możemy na nią wymyśleć? Z postępem  internetowych kasyn chwilami coś się pojawi. I w ten metoda jednocześcnie ja odkryłem jakościowe kasyna, jakie udzielają graczom solidne bonusy do gry.
 

kasino ruleta

online casino

casino online

 
KASYNO             OPIS
Casino Euro       ulubione kasyno, wszystko po polsku, żetony o nominale 0.1 € !!!
Unibet     

ulubione kasyno i bukmacher, żetony o nominale 0.1 € !!! bonus powitalny 100 €
Bet at Home     kasyno i bukmacher, wszystko po polsku, 100% bonus powitalny, maks. do 400 PLN
Energy Casino     ulubione kasyno, wszystko po polsku, 100 nowych gier, 100% bonus powitalny, do 1000 PLN
Europa Casino     kasyno s wyjątkowym bonusem powitalnym  - 2400 USD
Casino Las Vegas     

kasyno,  bonus 400 USD, żetony o nominale 0.01 € !!!
Jetbull kasyno     premia 2 000 zł, bukmacher, poker
Bet 365     kasyno, poker, maszyny wrzutowe, bukmacher 200 PLN startowego bonusu

Z danymi bonusami w kombinacji z systemami ruletek,  możemy już coś wymyśleć! Wszystkie wspomniane kasyna są wysoce solidnymi spółkami, jakie prowadzą oprócz kasyn jednocześcnie agencje bukmacherskie, więc jeżeli rozumiesz zakładom, bywa to coś do ciebie. Na tych stronach pragnę was zaznajowić z kilkoma prostymi systemami, jakie dopomogą wam zwyciężyć w ruletce. Chociaż chodzi o skuteczne metody, są one dosyć znane.W kombinacji z danymi bonusami wystarczy tylko podjąć pieniądze…Przekonajcie się sami…. W  wspomnianych kasynach możemy wszystkie systemy  najpierw spróbować na brudno.

Powodzenia!

 

Listy graczy:

Szanowny Panie Jeszka,

Obserwuję Pana strony już wiele lat, ruletkę gram 2 lata. W kasynie byłem tylko raz i odrazu przegrałem 250 zł. Bardzo mnie to gnębiło i powiedziałem sobie, iż spróbuję zagrać ruletkę w internecie. Zarejestrowałem się w Euro kasyno. I czemu piszę? Widziałem liścik jednego gracza, w którym wpadł na to samo, co ja: Na ruletce znajduje się 10 numerów w każdej dziesiątce, kończących na 0 aż 9 (poza 3cią dziesiątką). Ten p. H. pisze, iż trzeba poczekać 17 spinów i stawiać na te, jakie nie padły. Jak gram to tak, iż gdy po pierwszych 6-7 spinach padnie przynajmniej połowa końcowych numerów, stawiam na 4 końcowe numery, np.: padnie 21,22,23,25,28,36,33, stawiam na numery z końcówką 4,.7,.9,,.0, i tak potem obserwuję, jeśli padają numery i stawiam na te, jakie padają najczęściej. Zawsze mam obstawione 2-4 końcowe numery. Oczywiście tu jednocześcnie bywa ważne odstąpić zawczasu. Ja odchodzę po wygranej 25 aż 50 euro i powracam po restartowaniu ruletki wielokrotnie w ciągu dnia. W ostatnich 2 dniach przytuliłem 1444 euro. Dobre nie?

Wierny gracz T.

 

Dzień niezły Panie Jeszko,
z kasynem zaznajomili mnie koledzy przed dziesięcioma laty, gdy pełni zapału powrócili z Las Vegas. Wtedy z ciekawosci poszliśmy obejrzeć kilka kasyn w Warszawie. Oczywiście na początek to były stawki na kolory, czy tuziny, lecz tylko przypadkowe. Pierwszy i poprzez nas latami używany jedyny system, jaki wymyślał przyjaciel, stosowaliśmy poprzez mnóstwo kolejnych wizyt kasyn. W zasadzie to odmiana Wyboru Sylwii, gdy stawiamy pięć żetonów na jeden spin. Dwa na całe numery i 3y na splity do tych dwu numerów.

 

W moim wypadku
22,26,22-25,26-27,26-29
Pokrywamy więc pięć numerów, szansa wygranej wynosi mniej więcej 1:7.

Numery 25,27 i 29 przynoszą nam wygraną tzw.: „do przeżycia“ aczkolwiek 22 i głównie 26 to wysoce solidny wynik. Zasada naszej gry opierała się na czekaniu, chociaż pomału przegrywaliśmy, to gdy nadeszły główne numery, czasami dwukrotnie chociażby 3ykrotnie prędko za sobą, przyniosą niebrzydki zwrot. Zawsze czekaliśmy na zysk 50 żetonów. Jest aż nieprawdopodobne, jeśli często nadchodziły te numery, licznie zdarzało się jednocześcnie to, iż podczas dogrywania gry, podane nasze zwycięzkie numery padły ponownie i przyniosły nam kolejnych nieoczekiwanych 50 żetonów. Oczywiscie czasami też stawało się to, iż nasze numery nie padły poprzez cały podłużny termin i całkiem rozbiły nam cały nasz wkład, aczkolwiek gdy człek podchodził do gry z zimną głową, to nie puszczał sie do wyższego minusu i następnym łącznie odrobił stratę. System może wydawać się nieco nudzący, aczkolwiek podczas długiego czekania na „nasz zwycięzki“ numer, oferuje sporo adrenaliny.

Dopiero niedawno natknąłem na Pana strony, właśnie od tego czasu gram w internecie. Przeczytałem już prawie wszystkie Pana systemy, kilka z nich wypróbowałem, opracowałem niezliczoną ilość tabeli w Excel (jak do śledzenia padniętych numerów, tak do wsparcia oceny, co właśnie stawiać w kolejnym spinie). Dużo powodziło mi się z systemem Fibonacci na 6 tuzinów, z którym rozmaicie eksperymentowałem z serią numeryczną. Mimo to z powodu braku dyscypliny kilkukrotnie całkiem przegrałem, natrafiając na wysoce długą serię (nawet 18 spinów, podczas gdy nie padł konkretny tuzin) i nie zakończyłem grę zawczasu. Z tego wyciągnąłem już wnioski, obecnie staram się muzykować wysoce zdyscyplinowanie. Ostatnio wysoce ulubiłem sobie system 63 grany tak, iż nie czekam aż padnie jakaś para tuzinów, aczkolwiek odwrotnie stawiam na dwa ostatnie, jakie padły. Jest to uzupełnienie poprzedniego systemu i podczas długich „negatywnych“ serii Fibonacciego, tu odwrotnie bezkonfliktowo doliczam kolejne i kolejne wygrane. Kombinowanie stawek na tuziny i słupki czasami przynosi wysoce dobre wygrane. Ponownie aczkolwiek trzeba istnieć wysoce zdyscyplinowanym i zawczasu zakończyć grę. Podczas gry drugim okiem śledziłem, jeśli wychodziłby system gracza M.H., na pewno warto było by go wypróbować, aczkolwiek widziałem już serię ośmiu spinów, gdy padł jedyny tuzin, więc minimalnie jedna seria prowadziłaby do przegranej. Jednak bywa prawdą, iż gdy człek przestanie zawczasu, to pozostałe wygrane miałyby bezkonfliktowo przywrócić kapitał. To chyba narazie wszystko, pozdrawiam

V.M

 

Dzień dobry,

ruletkę gram głownie do zabawy i rozrywki z przyjaciółmi. Raz aczkolwiek zdecydowałem się zagrać ruletkę w samotności. Poszedłem do mojego ulubionego kasyna. Nie posiadałem wielkiego kapitału, lecz nie miałem też za mało. Grałem system 63 i system John Wayne. Miałem negatywny dzień, i kapitał pomału lecz stanowczo znikał. Starałem się nie tracić głowy i zmienić system. Kiedy miałem już naprawdę mało, postanowiłem stawić wszystko na mój ulubiony numer 20. Kulka ucieszyła mnie i padła na mój numer. W ten metoda jakby wszystko obróciło się na lepsze. Kapitał ciągle rosnął i ja dzięki temu byłem w lepszym humorze. Kiedy odchodziłem, spotkałem jednego starszego pana, jaki chyba codziennie siadywał przy ruletce, nie gawędził z nikim, i grał tylko do swojej pociechy. Kiedy podał mi reke i powiedział: „To, w jaki metoda wybrnął Pan z tych tarapatów, było fascynujące“. W tej chwili nie miałem radość z wygranej. Więcej radości dawało mi spotkanie z takim nieznajomym. To była chyba moja najciekawsza przygoda, którą przeżyłem, grając ruletkę. Ruletka wysoce zaciekawiła mnie, i stałem się graczem, jaki nie zwleka, i zawsze, gdy może, idzie grać.

V.

 

Pozdrawiam,

odkryłem system, jaki przed tygodniem, gdy po raz pierwszy użyłem go, zarobił mi 150 euro w CasinoEuro podczas 1 godziny gry!!! Byłem podniecony i grałem dalej i dalej, aż dobrnąłem na 1200eur wygranej, aczkolwiek moja łakomstwo i absolutny brak dyscypliny pozbawiła mnie wszystkiego. System po prostu miał swoje braki. Chodziło o następujący system: grasz 62 free spinów, strannie zapisujesz numery na papier. Po 62 kołach ruletki kontrolujesz numery, i stawiasz 1 żeton na te numery, jakie jeszcze nie padły. Grasz dalej i po każdym 15 spinie podwyższasz stawkę o 1 żeton (nie mam jeszcze doskonałej progresji, aczkolwiek ta przynosiła dobre pieniądze). Kiedy padnie obstawiony numer, usuwasz stawkę i po każdych kolejnych 31 spinach kontrolujesz, czy w ostatnich 62 spinach nie znajduje się numer, jaki jeszcze nie padł. Jeżeli ten numer istnieje, stawiasz na niego 1 żeton i grasz kolejnych 31 spinów.  Wysokości stawek są na każdym z was, aczkolwiek chyba nie istnieje system, jaki zawsze wygrywa.

O.B.

 

Dzień dobry,

nazywam się Erich i wysoce lubię muzykować w ruletkę. Po raz pierwszy odwiedziłem kasyno chyba przed rokiem z przyjaciółmi by odrobinę rozerwać się. Oczywiście wszyscy przegraliśmy. Wieczorem nie mogłem zasnąć i starałem się wymyśleć jakiś system, jaki dawał by mi szansę na przynajmniej małą wygraną. Pierwszy system, jaki grałem nazwałem podwajanie, bo zawsze gdy natrafiłem na barwa podwoiłem stawkę. Znalazłem go jednocześcnie na Pana stronie, co dosyć ucieszyło mnie (martingale). Kolejnym łącznie odniosłem sobie z kasyna całkiem niezły zarobek do studenta. Byłem pełen zapału, bo z wystarczającym kapitałem, prawie nie możemy przegrać. To aczkolwiek jeszcze nie wiedziałem, iż w ruletce obowiązują limity najwyższej stawki, co odkryłem na własną skórę aż grając dość długą serię. Więc zacząłem pomyśleć o dalszym systemie, jaki nazwałem potrajanie, bo potrajałem tuziny (system 63), mam małą pomoc, bym nie musiał ciągle przeliczać 1 3 9 27 81 ,,,  stosuję go bezpośrednio 1 3 10 30 100 ,,, to prawie to samo i wysoce bezpośrednio to zapamiętać.

Ostatnio zacząłem muzykować interesujący system, jaki chociażby nie znalazłem na Pana stronie.

Zasada gry:

stawiasz na kolor

jeżeli przegrasz, obniżasz stawkę o 1 żeton

jeżeli wygrasz, podwyższasz stawkę o 1 żeton (wartość żetonu może istnieć oczywiście dowolna), ten system gram tak długo, dopóki nie wygram 5cio krotną cena 1 żetonu (nie musi to istnieć 5 kolorów za sobą), potem kończę grę i odchodzę lub gram od początku
Zalety: jeżeli nadejdzie długa seria złego koloru przegrywam żetony o małej wartości, zaś jeżeli nadchodzi seria dobrem koloru, to stopniowo dobrnę aż do 5cio krotności pierwotnego żetonu. Bardzo ważne bywa wygrać ostatni spin.
Ten system bywa jeszcze bardziej skuteczny, jeżeli gramy na 2 tuziny (zasada bywa taka sama, jeżeli wygrywam + 1 żeton, jeżeli przegram -1 żeton na obydwu tuzinach

System bywa wysoce zywczajny i skuteczny, nie wymaga wielkiego kapitału, większością mam do dyspozycji kapitał 10krotności 1 żetonu.

Więc gdy gram z żetonami o wartości 100, posiadam kapitał 1000, większością gdy wygram tą 5ciokrotność 1 żetonu, w moim wypadku 500, to bywam coś ponad 2000 i tj. całkiem dobre…

Erich.

 

Witam Panie Jerzy.
Nigdy nie przepadałem za ruletką czy innymi grami hazardowymi. Maksymalnie czaeam zagrałem z przyjaciółmi pokera na komputerze, aczkolwiek nie o pieniądze. Jedyne, czemu poświęcałem trochę czasu były zakłady bukmacherskie. W moim przypadku chodziło o hokej NHL i MLB (amerykańska liga baseballowa). Już wtedy posiadałem serce gracza i całą sprawę traktowałem wysoce poważnie. Nie byłem z tych, którzy podeszli i napchali na ticket dziesięć piętnaście meczów i próbowali szczęścia za 3 złote. Ja stawiałem za dwie setki, i na ticket umieszczałem jeden lub dwa mecze, w banku jako zapas miałem minimalnie 2 tysiące. Jeżeli trafiłem dwa tickety z trzech, wszystko było w porządku. Bardzo lubiłem zdobywać informacje o ekipach i graczach, wszędzie w internecie, robiłem kalkulacje mojej szansy na wygraną. Kiedy wszystko wychodzi mi, to przeżywam naprawdę wielką radość, iż coś potrafię. Na pewno nie muszę opisywać tu jakie przeżywałem nerwy, gdy coś zaryzykowałem.

Jednak dosyć już o zakładach, przejdźmy do ruletki. Lub lepiej mówiąc Pani Ruletki z dużym R. Ponieważ to naprawdę wielka, tajemnicza dama. I zależy tylko na nas czy zdołamy ją ugłaskać, czy odwrotnie, ona będzie robić sobie z nami co zechce.

To już (lub dopiero) ponad pół roku, gdy z przyjaciołką wieczorem powracałem do haty, i tylko przypadkiem zatrzymaliśmy się w pewnej knajpie z automatyczno-mechaniczną ruletką. No i za kilka złotówek spróbowaliśmy pobawić się i odrobinę wygrać. Ten wieczór był moim przeznaczeniem. Już nie pamiętam czy wygraliśmy czy przegrali. Co ważne, takim wieczorem gra całkiem pochłonęła mnie jeśli cicho toczyła się. Jak kulka biega i brzęczy i my czekamy i wierzymy, iż padnie tam, dokąd potrzebujemy. Zaraz od pierwszej minuty ciekawiło mnie, czy możemy prawidłowo trafić, jaki numer właśnie padnie. To przecież matematyka, mówiłem sobie. Po prostu ruletka naprawdę oczarowała mnie.

Następnego dnia w sklepie zabawkowym kupiłem całkiem przyzwoitą ruletkę (tak, naprawdę bywam takim wariatem) i w domu próbowałem, co potrafi. Chyba jeśli każdy, najpierw wpadłem na Martingale. Jednak po chwili stwierdziłem, iż złe serie mogą istnieć za wysoce długie. Nie tędy więc droga. Przynajmniej wtedy, gdy chcę osiągać stałych wyników. Jako drugi wpadł mi na idea System Królewski. Wtedy oczywiście chociażby nie miałem pojęcia, jeśli poszczególne systemy nazywają się. Stawianie na tuziny czy numery było bardziej stałe. W międzyczasie szukałem kolejnych informacji o grze, by stwierdzić jeśli tą tajemniczą Damę pokonać. Tak zażarłem się do gry, iż przyjaciółka pod choinkę dała mi książkę o systemach ruletki, którą spisała według Pana stron. Był to najlepszy i najładniejszy podarunek w życiu. Prawie natychmiast zabrałem się do badania wszystkich informacji i odwiedziłem Pana strony. Co powiedzieć więcej, poprostu świetne. Wypróbowałem wszystkie systemy. Niektóre są wysoce udane i zyskowe, inne zaś oferują bardziej spokojną grę, zaś dalsze wymagają agresywnego stylu gry. Niektóre wymagają więcej szczęścia, z innym zaś gra płynie bezkonfliktowo wprzód. Jednak co wszystkie te systemy posiadają wspólnego bywa to, iż nikt z nich nie bywa stuprocentowy. Wcześniej czy później może nadejść zła seria, w której nasz kochający opanowanie Laboucher zmieni się w piekielną bestię, niszczącą nasz bank. Właśnie tu zacząłem badać, jeśli możemy by to zmienić. Numery na ruletce w większości wypadków nadchodzą regularnie. Później wychylą się w tą czy oną stronę. Zależy na tym, w jaki metoda odchylą się i jeśli latami będziemy czekać, zanim ponownie wychylą się w drugą stronę. Średnio było to w stosunku 50 do 50. Zacząłem uczyć się prawa 37 (38) numerów. To znaczy, iż z 37 rzutów nie padnie jedna trzecia numerów. Ile razy za sobą potrafią padnąć połowy (kolory itd). Iluktronie potrafi powtarzać się jeden tuzin, numer czy thiers du cylindre. Ile spinów potrafi nie padnąć jeden tuzin itd. Po prostu nastawiłem się na to, co bywa w fizycznych trybach ruletki, by później przekroczyć je. I obecnie dostajemy się do mojego odkrycia. Na podstawie statystyk dobrnąłem do systemu (jeśli mogę go tak nazwać), którego nazwałem CT4even6. Na czym polega? To wysoce proste, systemy zmieniam według sytuacji. Czakam przy ruletce i śledzę, jakie numery padają. Jeżeli padnie jeden barwa 6x za sobą, zaczynam stawiać drugi barwa przy pomocy Labouchere, aczkolwiek z tą różnicą, iż nie stosuję szereg 12345 itd, lecz tylko 1. Chcę wygrać jeden żeton. Jeżeli odrazu padnie mój kolor, to przytuliłem, śkreślam jedynkę. Jeżeli przegrywam, dopisuję jedynkę i mam 11. Jeśli znowu przegram, mam 112 itd. Nazwałem to Fibonacci – Labouchere. Jak napewno wszyscy wiecie, jeden barwa może padnąć chociażby kilkukrotnie za sobą. My aczkolwiek mamy 6 numerów do zapasu i gramy Labouchere, więc chociażby długa zła seria nie pokona nas. Taki sam system stosujemy w wypadku parzystych/nieparzystych, małych/dużych lub Voisins du Zero. Ja gram tak samo jednocześcnie z tuzinami, numerami i Thiers du Cylindre. W takim wypadku czekam, zanim tuzin padnie 4x za sobą, potem stosuję Labouchere na ostatnie dwa tuziny przeciwko niemu. Gram znów od jedynki. Można użyć jednocześcnie System Królewski. Jednak uwaga na podwyższanie stawek. Potrzeba je obniżyć za wczasu. Chcę wygrać tylko jeden żeton. No i jeżeli nie padnie jeden tuzin, numer czy Thiers du Cylindre 10x za sobą, zaczynam stosować system Hawana. Ten aczkolwiek nie gram do końca, lecz kończę grę po osiągnięciu z góry ustalonej wygranej. Ładnie krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu. Ruletka przecież nie bywa przeznaczona do chciwych graczy!

Wiem, iż nie wymyśliłem żadnej sensacji. Te wait aplikacje stosuje sporo graczy. Ponieważ freespin bywa najlepszym trumfem. Jednak w kieszeni mam jeszcze dwa podobne do siebie systemy, jakie opierają się na poprzednim. Jak nazywam je 6-2 i 4-2. By nie poczekać nad ruletką zbyt długo, możemy stąpaćtym numerom na przeciw. Połóżmy sobie zagadka: Co bywa kolor? To przecież zespół 18 numerów, to znaczy 6 streetów. Poczekamy, aż padnie 6 unikatnych streetów, tzn., iż wszelki numer z innego streetu. Jednocześnie potrzebujemy jednak, by padły przynajmniej 2 kolejne numery z tych streetów. To znaczy, iż posiadamy 6 unikatnych streetów, gdy jeden lub dwa powtórzą się. W ten metoda sama ruledka pokazała nam, którą grupę 18 numerów gra. My zaczynamy więc stawiać przeciwko niej, więc 6 streetów, jakie nie padły. Posiadamy 8 spinów do zapasu. Stąd ta miano 6-2. Ja stosuję tu klasyczny system Martingale z ośmioma poziomami. Więc ruletka, by pokonać mnie, musiała by cisnąć 16 razy swoją grupę. Jeszcze notatka: Jeżeli padnie 0 w etapie, gdy czekamy, jakie streety padają, możemy użyć go w punkt powtarzającego streetu. Po prostu, jakby powtórzył nam się jakiś street. Lub możemy go całkiem ignorować. Powiem wam, iż niekiedy padnie chociażby 11 numerów, zanim ruletka oznaczy swój 6. street. A innym łącznie numery padają każdym łącznie z innego streetu. Więc musimy czekać, zanim zaczną się powtarzać, aż będziemy posiadać 6 streetów plus 2, co powtórzyły się.

System 4-2 bywa podobny. Chodzi o to samo jeśli w systemie 63(64). Tu jednocześcnie tuzin zbudujemy sobie z 4 streetów, 2 muszą powtórzyć się. W najszybszym wypadku zajmie to 6 spinów. Potem stawiamy na pozostałych 8 streetów z progresją 1-3-9-27-81 na każdym streecie osobno. Wierzcie mi, naprawdę ten piąty piętro bywa konieczny. 4 streety potrafią powtórzyć się chociażby 10x. I gdy nadejdzie to w poziomie gdy stawiamy (nie czekamy), możemy potrzebować go.

Chyba to wszystko co do moich doświadczeń z ruletką, przepraszam za tak podłużny list, aczkolwiek pragnąłem się podzielić się z Państwem. Teraz próbuję muzykować ruletkę w internecie, głównie w kasynach Eurogrand i Unibet.
         Gracz ruletki M.

 

 

Pozdrawiam,

gram ruletkę już od młodych lat. Chciałem opisać Wam swoją pierwszą, do mnie stosunkowo wysoką, wygraną.

Pewnego piątkowego wieczora z przyjacielem zdecydowaliśmy, iż nie będziemy już tylko marnować pieniędzy w barach, lecz spróbujemy jakieś zarobić. Poszliśmy więc do Biliard Clubu, dokąd znajduje się jedyny automat do ruletki w całej okolicy. Obydwa lubimy wypić, więc jednocześcnie takim wieczorem wypiliśmy okrąg 6 piw.

Zagrać ruletkę poszliśmy po dwu godzinach. Siedziało tam kilka mężczyzn, pewnie karciarzy, którzy nie spuszczali z nas oczu. W takim czasie mieliśmy 18 lat, i wyglądaliśmy naprawdę młodo. Biegle usiedliśmy w wygodnych krzesłach i zaczęli myśleć, w jaki metoda inwestować swoje pieniądze. Nikt z nas do tej pory nie grał w ruletkę, więc większość stawek poszła na kolory bez jakiegokolwiek systemu. Mieliśmy sporo szczęścia i z początkowego kapitału 100 złotych osiągnęliśmy coś mniej więcej 300 złotych. Powiedzieliśmy sobie, iż nie będziemy już kusić szczęścia i zakończyliśmy grę. Nastąpiła potem wielka uczta, która wpłynęła na naszą idea tak znacznie, iż włożyliśmy fundusze do ruletki ponownie. Tym łącznie wszelki z nas włożył 150 złotych. Znacznie pokrzepieni alkoholem obejrzeliśmy różne typy stawek od pozostałych mężczyzn, aczkolwiek ich strategia okazała się bez skutku. Kiedy w banku zostało nam tylko 100 zł, poszedłem na toaletę i powiedziałem przyjacielowi, niech stawi, jeśli chce. Kiedy powróciłem z toalety absolutnie przeraziłem się. Bardzo pijany kolega leżał z głową i rękoma oparty o display, jaki dawał stawki. Natychmiast podniosłem go i spojrzałem na displej. Nie mogłem wierzyć własnym onom. Głowa przyjaciela trafiła bardzo dokładnie na środkowy tuzin, jaki padł 3x za sobą. Stawki spowodowane tego głową musiały istnieć dysyć wysokie, bo na displeju pojawiła się kwota ponad 2000zł! Od tej chwili stałem się zapalonym graczem tej gry. Regularnie odwiedzam strony casinoeuro, dokąd zarobiłem już niemałe pieniądze.

K. H.

 

Dzień dobry, lub cześć … z systemów najbardziej lubię stosować swój „doublemiks“ polegający na tym, iż stawiam po jednym żetonie na 1. i 2. tuzin i na prawy i środkowy słupek. Stawiam więc 4 żetony, zaś szansa na wygraną w wypadku tuzinów i słupków wychodzi ponad 60%...kiedy nie trafię numer w tuzinie lub słupku, to w następnym spinie stawiam potrójność poprzedniej stawki, lub podczas progresji 1, 2, 6, 19… która nieco oszczędza kapitał. W takim wypadku numer musiałby wpaść na 25, 28, 31, 34, by stawki podnosły się jeśli w tuzinie, tak w słupku…a gdy numer padnie jeśli na tuziny, tak jednocześcnie na słupki, wygrana wynosi 2 żetony, ryzykujemy aczkolwiek tylko 4 żetony…:)

M.

 

Dzień dobry,

ja zacząłem muzykować ruletkę w kasyno euro, dokąd minimalna stawka wynosi 0,1 euro. Włożyłem więc realne fundusze i rozpocząłem testowanie systemów. Muszę powiedzieć, iż klasycznie zaczynałem na systemie Martingale z ostatnim padniętym kolorem i z powtarzaniem podanego koloru, dopóki nie padł. Ten system przyniósł mi zysk za 4 dnie gry 100euro. Jednak jeśli chyba każdy, natrafiłem na długą serię zmieniających się numerów (ok. 13 za sobą) i skończyłem w wielkim minusie. Potem odrobinę zatrzymałem się, zacząłem studiować pana strony. Teraz chyba już poprzez miesiąc gram ruletkę codziennie, i muszę powiedzieć, iż osiągam ładnych wygranych. Ciągle używam wkładu 0,1 euro za żeton. Za chwilę zmienię to na cena 1 euro za żeton, bo pierwotny wkład 50 euro już 10krotnie osądziłem. Nauczyłem się 3 zasad, jakie kosztowały mnie 50 euro:-)

1. zawsze ustalić sobie profit, i po tego osiągnięciu zakończyć grę. Kiedy gram dłużej, zawsze nadejdzie matematyczna pożytek ruletki.

2. przemianować systemy

3. dotrzymywać dany system

 

Osobiście wysoce lubię używać 2 systemy, jakie zmieniam w ciągu jednego dnia gry.

1. Labouchere, dokąd aczkolwiek rozpoczynam szereg 1,1,1,1,1,1,1,1,1,1. Zapisuję ten szereg, chcąc wygrać 10 żetonów.

    Po śkreśleniu wszystkich numerów bywam w plusie 10 żetonów. To wysoce oszczędny system, jaki narazie nie zawiódł mnie. Stawiam tylko na kolory.

2. Nie znam tego dokładnej nazwy, lecz stawiam zawsze 6 żetonów na 1szereg, 6żetonów na 2szereg i po 1 żetonie na 5 par.

    Posiadam 3 niepokryte numery. Wygrana wynosi 1 żeton, stawka 17 żetonów. Po przegranej gram dalej według progresji ilość obstawionych żetonów x 17.

    Do 3 progresji jeszcze nigdy nie musiałem dojść, i myślę iż chociażby nie poszedłbym.

 

Muszę przyznać, iż ruletka to wysoce ciekawa gra, i gdy posiadamy zimną głowę, da się chociażby coś zarobić.

Pozdrawiam
M. Z.

 

Witam serdecznie Panie Jeszka,

z ruletką zaznajomił mnie przyjaciel, jaki grał ją, i zaciekawiła mnie. Rozpoczął tłumaczyć mi reguły i kalkulacje w ruletce i namawiał, bym ja też wypróbował grę. Nie byłem przeciwko, aczkolwiek najpierw chciałem dowiedzieć się więcej o tej grze, więc zawitałem na internet i natknąłem się na Pana strony. Przeczuwałem, iż będą istnieć systemy gry w ruletkę, aczkolwiek chociażby nie wpadło mi na myśl, iż może ich istnieć tak dużo. Po pewnym czasie treninku, spróbowałem szczęścia w rzeczywistości. I zaraz po kilku tygodniach zrozumiałem, iż ruletka bywa wysoce wiarołomna, zaś ludzie (w takim wypadku ja) wysoce chciwi. Zacząłem grę z 100zł i dobrnąłem aż na 205 zł. Zysk105zł,bardzo dobre, powiedziałem sobie. Po trzech dniach przytuliłem kolejnych 130zł i potem 150 zł. W wszystkich wypadkach grałem system Martingale. Sprawiał odczucie wysoce stabilnego, aż chociażby myślem, iż chociażby nie mogę przegrać. To był mój pierwszy błąd. Następny dzień bowiem nadeszła zła seria (mam przeczucie, iż było to 12 czarnych) i ja po raz pierwszy przegrałem. Przegrałem 150zł. Po takim powiedziałem sobie, iż muszę jeszcze więcej trenować i próbować grę na brudno, zanim ponownie będę muzykować o prawdziwe pieniądze. Z biegiem czasu i z większymi doświadczeniami w znaczny metoda zmieniała mi się pomyślna drabinka moich ulubionych systemów ruletki. Najpierw byłem zachwycony prostymi systemami. Jednak potem niestety na własną skórę stwierdziłem, jeśli mogą istnieć wiarołomne i złudne. Mimo to uważam, iż z ostrożnością i wielkim kapitałem, możemy pograć o niezły wynik. Jestem wysoce ostrożnym graczem, dlatego bardziej lubię oszczędne i stabilne systemy, nie wymagające wielkiego ryzyka. Do mych najbardziej ulubionych systemów trzeba System 63, bezpieczniejszy System Szóstka i jeszcze bardziej bezpieczny system, jaki nazwałbym Street.

Bardzo ciekawymi systemami są Fibonacci. Ja w większości wypadków gram je na kolory i prazysty/nieparzysty. Za wysoce dowcipny uważam system Siedmiu Rogów – tu naprawdę możemy zająć się podczas gry.

Pod koniec chciałbym Panu powiedzieć, iż chyba urok dobrego gracza rozpozna się według tego, gdy odejdzie z gry. To według mnie bywa chyba najbardziej ważne, odstąpić zawczasu i nie nadstawić karku niepotrzebnie.
 

Opracowania systemów:

 

System 300 na 320 (ewentualnie 640/1280 itd. według kapitału)
       110 żetonów na pierwszy tuzin/słupek
       110 żetonów na drugi tuzin/słupek
       po 1 żetonie na 10 dowolnych numerów z trzeciego tuzina/słupka

System Street
       100 na Street 4,5,6
       200 na Szóstkę 7,8,9,10,11,12
       400 na 2. tuzin
       400 na 3. tuzin
       przegrywają numery 0,1,2,3 pozostałe profit 100 żetonów, kapitał 1100 żetonów

 

Pozdrawiam
       T. M.

Dzień dobry,

ruletkę odkryłem w związku z graniem BlackJacka w kasynach internetowych – wypróbowałem już mnóstwo klasycznych metod opisanych pomiędzy innymi na Pana stronach.

Później próbowałem wymyśleć swoje sposoby -
 

Gram tylko w kasynach używających software, dokąd możemy wyłączyć bieg ruletki i jakie zaraz generują numer. Np: Europa Casino (software PlayTech).

1.) Sposób wait z tuzinem
- Czekam, dopóki jeden z tuzinów niepadnie 10x

- Potem stawiam na ten tuzin i stosuję progresję:
1-2-3-4-6-9-13-20-30-45-67

2.) Sposób wait z tuzinem i słupkem jednocześnie

- Czekam, dopóki jeden z tuzinów i słupków jednocześnie niepadnie 5x

- Potem stawiam na ten tuzin i jednocześnie słupek używając progresji:
1-2-3-4-6-9-13-20-30-45-67

Działa to wysoce dobrze, aczkolwiek nie polecam kusić szczęścia zbyt długo

B.A.

 

Dzień niezły panie Jeszko,
wcześniej znałem ruletkę tylko „jako pewną maszynę“ w naszej knajpie. Czasami wypiłem kilka piwek i z przyjaciółmi odrobinę pograliśmy. Oczywiście nie miałem potuchy, iż istnieją jakieś systemy, więc wyniki były wysoce minusowe… Z biegiem kilku miesięcy spotkałem byłego kolegę z szkoły średniej i zaczęliśmy pogadać o ruletce, ten powiedział mi, iż istnieją systemy ruletki, i dał mi odnośnik na Pana strony. Od tej chwili zacząłem próbować i studiować poszczególne systemy. Najwięcej zainteresował mnie system Labouchere na dwa tuziny, dlatego też zdecydowałem wypróbować go w naszej knajpie, no i z powodzeniem. Kilkukrotnie powtórzyłem grę i dosyć sporo przytuliłem, aczkolwiek nadeszła wysoce długa zła seria i kompletnie wyminusowało mnie to. Wtedy postanowiłem odetchnąć na chwilę. Przeczytałem, iż istnieje kasyno z żetonami 0,1 euro – CASINO EURO, więc tam założyłem konto i posłałem 150 euro. Z mniejszymi żetonami gra bywa bardziej oszczędna, aczkolwiek jednocześnie konto rośnie wolno. Najczęściej gram Labouchere na dwa tuziny i jednocześnie dwa słupki, Fibonacciego na 3y tuziny, Dominancję – tą gram sposobem, iż stawiam na pięć dwustreetów i jeden żeton na zero. Również gram tak, iż stawiam dwa żetony na 1-18 – te gram systemem Wielki Martingale i jeden trzeci tuzin z progresją 1-2-3-4-6-9-14-21-33....Gram chyba godzinę wszelki dzień, zadowolę się z zarobkiem 10 euro. Obecnie przytuliłem już 250 euro. Jeszcze zainteresowały mnie Pana systemy bukmacherskie. Zaciekawił mnie system 1-6 zero i Dokładny wynik. Te jednocześcnie często stosuję. System 1-6 zero wychodzi stosunkowo często, oczywiście wydarzyło już się, iż outsider wstrzelił bramkę, aczkolwiek to nie reguła. Zaś ten drugi system bywa wysoce prawdopodobny. Stosuję go głównie w Lidze Angielskiej.

Życzę udanego dnia

Pozdrawiam M.

 

Cześć Jerzy,
Głównie gram D'Alembert, Labouchere, Charlotte, Dominancję, aczkolwiek wymyśliłem jednocześcnie własne systemy, np.: Stawiam 1 żeton, liczę go jako 1 zł, więc 45 żetonów na czerwony, i po 5ciu żetonach na splity 8-11,10-13,17-20,26-29,28-31, posiadam więc niepokrytych numerów tylko 8 + 0 ,stawiasz 70ż zaś wygrana zawsze wynosi 90ż więc, jeżeli chociażby niektóre spiny nie wygrasz, za chwilę masz wszsystko spowrotem, aczkolwiek to nie system do długiej gry, najlepiej 3 wygrane i koniec. Kolejny system to: śledzisz ruletkę dopóki niepadnie 6 numerów, jakie powtórzyły się, gdy masz już tych 6 numerów, to stawiasz na sąsiednie numery na ruletce…nie na płótnie!!! gdy powtórzy się 0 to stawiasz 32,0, 6, lub gdy padnie 22, stawiasz 9, 22, 18 itd, to stosunkowo niezbity system, i często z nim wygrywam…

Życzę sporo szczęścia

Mr. C.

 

Dzień dobry,

przed pewnym czasem natrafiłem na Pana strony o ruletce i stawkach. Posiadam już jakieś doświadczenia z zakładami bukmacherskimi, aczkolwiek nigdy jeszcze nie zajmowałem się nimi na całego, zawsze stawiałem tylko to, co przeczuwałem jeśli lub co polecał bukmacher, aczkolwiek tylko do zabawy.

W porównaniu z takim ruletka wydaje się ciekawsza. Mam już za sobą chyba wszystkie etapy, jakie na pewno wydarzą się każdemu. Moje pierwsze spotkanie z ruletką wydarzyło się w internecie w pewnej flash grze, dokąd zacząłem odkrywać pierwsze różne prawidłowości. Dzisiaj uśmiecham się, jeśli stwierdziłem, iż kolory często zmieniają się i postanowiłem tą w jakiś metoda wykorzystać. Od tego to niedaleko do systemu Martingale, jaki wpadnie na idea chyba każdemu graczowi, jaki chociażby nie posiada potuchy, iż już dawno istnieje itd. Więc zacząłem go muzykować i w flash grze miałem wysoce dobre wyniki. Później z przyjaciółmi natknąłem się na elektroniczną ruletkę, jakich (przynajmniej mnie się tak wydaje), bywa ich coraz więcej. No i jeśli inaczej, chciałem pokazać się, więc, włożyłem do ruletki 50 zł i zakończyłem grę z wygraną 500 zł, zapłaciłem wszystkim piwka i przeżyłem swoich „5 minut sławy“.

Oczywiście potem jeszcze wiele razy grałem, aczkolwiek nie trwało latami – i chociażby ja stwierdziłem, co znaczy długa seria jednego koloru. Dziś bywam już gdzieś indziej. Po prostu matematyka bywa naprawdę królową wśród nauk. Wiedzą to jednocześcnie ludzie, jaki wymyślają różne systemy: wiedzą, iż system nie znaczy pokonać czy przechytrzyć matematykę, lecz tylko powiększyć szansę na wygraną – to aczkolwiek nie znaczy posiadać pewność. Gracz chce zawsze wygrać, aczkolwiek ciągle musi pomyśleć o tym, iż wygrana nigdy nie bywa pewna, dlatego ten człek podchodzi do gry z respektem. Szanuje prawa matematyki i szanuje matematyczną pożytek ruletki (więc niekorzyść do graczy). To bywa powód, czemu nie nazywam graczem człowieka, jaki powiedzmy przegra 100zł i nie chce zakończyć grę, dopóki nie otrzyma ich z powrotem – ten człek bowiem nie szanuje matematyki, dlatego zasługuje na przegraną, i dlatego zasłużyłem sobie przegrać jednocześcnie ja (w moich początkach). Nauczyłem się więc przynajmniej respektu.

Podczas gry w ruletkę nigdy nie próbujemy pokonać matematyki, odwrotnie, staramy się ją wykorzystać. Musimy wiedzieć, iż gdy opowiada się – kto niczego nie ryzykuje, nic nie wygra – to prawda. Korzystajmy więc nie tylko z matematyki, lecz jednocześcnie z prawdy życiowej – iż kto pragnie uzyskać więcej, musi uświadomić sobie, iż w końcu może otrzymać mniej. Chodzi tylko o to, czy jesteśmy chętni ponieść to. Muszę powiedzieć, iż już kilkukrotnie wpadło mi na myśl, iż mógłbym zarabiać ruletką. Wiesz, często ludzie pytają: „co robisz, jaka bywa ta praca?“. Ja zawsze chciałem odpowiadać: Że bywam graczem ruletki, zajmuję się grą w ruletkę“. Oczywiście mnóstwo ludzi osądzało by mnie, aczkolwiek nie przeszkadzało by mi to. Dla mie hazard nie bywa wulgarnym słowem, bo jednocześcnie przechodzenie poprzez drogę bywa hazardem, czy chodzenie po wilgotnych kafejkach w łazience bywa hazardem, rynek papierów wartościowych bywa hazardem, ruletka bywa hazardem. Nie znam żadnej czynności, która nie była by hazardem – do tego to wyraz posiada do mnie magiczne znaczenie.

Nie chciałem napisać Panu nic konkretnego, tylko porozmawiać o ogólnej filozofii grania. Jak narazie gra w ruletkę nie bywa moim zawodem, aczkolwiek nigdy nie mów nigdy. Bardzo często o takim myślę. Zobaczymy, może dawno zdecyduję zwolnić się z zwykłego życia ośmiogodzinowych zmian i zaszereguję się do szeregu tyn najprawdziwszych graczy ruletki. To jeśli narazie pozradwiam i życzę sporo szczęścia w grze.

J.J.
 

 Dzień niezły Panie Jeszka,

ubiegł pewien czas, co brodziłem się w internecie i natknąłem na pana stronę, z zainteresowaniem czytałem systemy i z zapałem uczyłem się teorii prawdopodobieństwa. Długo już nie stawiałem, aczkolwiek po czasie nadeszła chwila, gdy nie wytrzymałem i poszłem do miejskiego kasyna, pamiętałem system Martingale, więc wygrywanie nie robiło mi problemów. Chociaż w końcu przegrałem całą swoją wygraną, było to niesamowite przeżycie. Zacząłem więc ponownie studiować systemy i bo nie miałem ochoty chodzić już do niejakościowego kasyna, zacząłem muzykować w internecie. W takim czasie miałem wypróbowane już pewne systemy, niektóre z nich wysoce ulubiłem sobie, były to na przykład: Cykliczna Ruletka, Freddie II, System Bally´s i System Johna Waynea. Nie grałem do pieniędzy, lecz do zabawy, lecz obecnie zmieniło się to i ja skwapliwie spróbowałbym spieniężyć moje doświadczenia. Wymyślałem chociażby system, jaki wysoce bawił mnie i czasami dawał coś zarobił. Chętnie podzielę się:

 

All to 1:
Na początku gry wybierzemy jeden z numerów, jaki nie dotyka się rogów płótna i mieści się w środkowym słupku (5,8,11,14,17,20,23,26,29,32) stawiamy na niego tyle, ile możemy (nie będę to opisywał szczegółowo, myślę iż obrazek wystarczy – wybrałem numer 5):

 

Fragment użycia systemu w kasynie Europa (3D)

 

 

 
Progresja oparta bywa na starym dobrym Martingale i bazuje na „Wyborze Sylwii“, musimy więc liczyć z wyższym zapasem żetonów, aczkolwiek i większą wygraną

Gramy według progresji (stawianie):

1 żeton x 16 x 35 spinów =560 żetonów
2 żetony x 16 x18 spinów = 576 żetonów
4 żetony x 16 x18 spinów= 1152 żetonów
8 żetonów x 16 x18 spinów = 2304 żetonów
16 żetonów x 16 x 18 spinów = 4608 żetonów
32 żetonów x 16 x 18 spinów = 9216 żetonów
64 żetonów x 16 x 18 spinów = 18432 żetonów
---------------------------------------------
Łącznie: 143 spinów i 36848 żetonów

Jeżeli padnie jakikolwiek odmienny numer, aniżeli ten, jaki wybraliśmy (chociaż głosi nam, iż wygraliśmy) gramy według progresji, jeżeli aczkolwiek padnie numer, jaki wybraliśmy, wybieramy kolejny i zaczynamy od początku, bądź kończymy grę.

Ten system gram tylko do zabawy i muszę powiedzieć, iż czasami nieźle powodzi mi się.

Wygrana większością nadchodzi po pierwszych 36 spinach. Lecz system oferuje większą pewność.

Bardzo ważne bywa powiedzieć, iż warto używać jeśli najmniejsząwartość żetonów, bo będziemy ich potrzebować naprawdę wiele (idealnie 0,1 $)
Z Szacunkiem J. N.

 

Pozdrawiam Panie Jerzy,
chciałbym opisać Panu, iż wpadła mi na idea mała obróbka systemu Labouchere na dwa tuziny:

Tak więc:

na płótnie znajdują się 3 tuziny, wpadło mi na myśl, iż gdy będę stawiać na lewy i środkowy tuzin i środkowy i prawy tuzin jednocześnie, iż w środkowym tuzinie stawki będą przekrywać się, to znaczy, iż obstawiem tak zawsze sumę żetonów, którą posiadam na prawym i lewym tuzinie. Poprost mam napisane dwa szeregi numeryczne, jeden na lewy i środkowy tuzin i drugi na środkowy i prawy tuzin.
Kiedy padnie lewy tuzin, dopisuję dalszy numer do szeregu numerycznego środkowego i prawego tuzina, i skreślam numery w szeregu numerycznym lewego i środkowego tuzina, gdy padnie ten prawy, to odwrotnie. Kiedy aczkolwiek padnie środkowy tuzin, skreślam numery w obydwu szeregach, bo stawki pokrywają tam się, i mam obstawioną sumę lewego i prawego tuzina. Dla pewności daję jeszcze żeton na 0, bo to jedyny numer, jaki nie mam obstawiony.

Ten system gram dosyć często i muszę przyznać, iż jeszcze nie zawiódł mnie.
D.K.

 

Pozdrawiam Panie Jerzy,

w pierwszym rzędzie chciałbym podziękować Panu za te strony. Przedtem nigdy ruletka nie interesowała mnie i nigdy nie byłem w kasynie. Nie wierzyłem, iż dzięki ruletce mogłbym zarobić jakieś pieniądze. Chociaż dawno słyszałem, iż istnieją on-line kasyna, aczkolwiek nigdy w nich nie grałem, bo myślałem, iż wyniki w nich będą tworzone tak, by zawsze kasyno przytuliło. Dopiero przed miesiącem całkiem zmieniłem swój pogląd na ruletkę i on-line kasyna. Stało się tak właśnie, gdy przypadkiem natrafiłem na Pana strony i przestudiowałem wszystkie systemy ruletki. Większość z nich wypróbowałem na brudno i stwierdziłem, iż nie tylko możemy stosunkowo łatwo wygrać nad ruletką, lecz odwrotnie, za wykorzystaniem niektórych podanych tu systemów całkiem ciężko przegrać:-). Człowiek jednak, oczywiście, nie może przestać zachowywać się rozumnie i zbędnie nie nadstawić karku (na przykład wysokimi stawkami atd). Założyłem konto w Kasyno Euro i włożyłem tam 500 euro. Wynikiem było to, iż po dziesięciu dniach grając system „Fibonacci na 3 tuziny“ byłem bogatszy o kolejnych 800 euro. Myślę, iż z takim systemem chociażby nie możemy przegrać, lecz może narazie nie nadeszła ta wysoce zła seria…

Rówież ja chciałbym przesłać jeden mój system, jaki wymyśliłem podczas tych kilku dni gry. Chociaż nie bywa wysoce skomplikowany, szansa wygranej bywa wysoce wysokie i jeżeli chciałby Pan zamieścić go na swoich stronach, by ktokolwiek mógł go wypróbować, to będę się wysoce cieszyć.

System nazwałem „Kopalnia Złota“ bo szansa wygranej bywa 92 procent i my ciągle wydobywamy żetony z ruletki jeden po drugim, tak jeśli górnik wydobywa złoto….

 

Zasada systemu „Kopalnia Złota“.
 

na 1 słupek stawić 6 żetonów (polecam 6 euro)

na 3 słupek tak samo 6 żetonów

i na koniec po jednym żetonie pomiędzy numery 8 i 11; 14 i 17; 20 i 23; 26 i 29; 32 i 35

 

Stawka wynosi więc 17 żetonów, zaś wygrana wynosić będzie 18 żetonów. Jak już pisałem wcześniej, ryzyko przegranej wynosi tylko 8 procent, co bywa naprawdę wysoce mało, aczkolwiek może wydarzyć się, iż padnie 0, 2 lub 5 i my przegramy. W takim wypadku przegrywamy tylko bitwę lecz nie wojnę. Ruletkę pokonujemy w następnym kole stosując na ten system system Martingale. Jeżeli jednocześcnie w drugim kole padnie 0,2 lub 5 lecz nie 34 pozostałych numerów (dwukrotnie za sobą to naprawdę wysoce małe szansa) to polecam w tutejszym dniu zakończyć grę systemem Kopalnia Złota i tylko zliczyć, ile w tutejszym dniu wygraliśmy dzięki temu systemowi. Jeżeli jesteśmy w minusie to możemy przegraną kwotę odzyskać z powrotem poprzez Fibonacciego na 3 tuziny. Możemy jednocześcnie zaryzykować (nie polecam) i stąpaćdo 3 koła poprzez kombinacji Kopalni Złota i Martingale (4 okrąg nie bywa już możliwe, bo zatrzyma nas limit stawek). Ryzyko, iż padnie 0,2 lub 5 bywa naprawdę wysoce znikające, aczkolwiek gdy mimo to wydarzy się tak, no naprawdę system będzie kopalnią złota, aczkolwiek nie do nas, lecz do kasyna:-). Polecam stosować kombinację mojego systemu Kopalnia Złota i Martingale tylko raz na dzień - po pierwszej przegranej w pierwszym kole i następującym powrocie stawki w kole drugim ew. trzecim. Kiedy robilibyśmy tak po każdej przegranej w pierwszym, drugim lub trzecim kole, podwyższa się statystyczne ryzyko, iż w końcu padnie 0,2 lub 5 i w 4 kole za sobą było by to wysoce bolesne i jednocześcnie głupie i zbędne. Nie zapominajmy jednak, iż kasyna wygrywają głównie dzięki chciwości graczy …

R.B.

 

Dzień dobry.

Przed paru dniami wysłałem panu liścik z swoim systemem (p. wyżej – notatka Jerzygo Jeszki), jaki czasami stosuję.

Teraz chciałbym przesłać tego udoskonalenie.


Stawiamy:

6 żetonów na pierwszy słupek

6 żetonów na trzeci słupek

a po jednym żetonie pomiędzy numery 35 i 32, 29 i 26, 23 i 20, 17 i 14, 8 i 11.

 

Wcześniej grałem tak, iż stawiałem ciągle tylko na te numery i przytuliłem na przykład chociażby 40-50 euro zanim padło 0, 2, lub 5. Jednak już zdarzyło mi się, iż przytuliłem tylko 3 koła i nadeszła przegrana. Chociaż w następnym kole jeśli narazie zawsze przytuliłem (przez stosowanie systemu martingale na ten system) – podwyższam stawki na 36 i 36 na słupki i o jeden żeton na numery), aczkolwiek bywa to wysoce spory rysk. Zmniejszyłem go tak, iż od obecnie po każdym kole zmieniam stawki tak, by te 3y numery, na jakich nie mam stawek, były każdym łącznie inne, i numer jaki właśnie padł pozostawiam zawsze bez stawki.

 

Przykład:

stawiam 6 żetonów na pierwszy słupek, 6 żetonów na 3 słupek i po jednym żetonie pomiędzy numery 35 i 32, 29 i 26, 23 i 20, 17 i 14, 8 i 11.

 

Padnie numer 31.

 

Zmieniam stawki tak, iż w kolejnym spinie stawiam 6 żetonów na 2 i 3 słupek i po jednym żetonie pomiędzy numery 28 i 25, 19 i 22, 13 i 16, 7 i 10, 1 i 4. Więc nie mam obstawiony numer 31, jaki właśnie padł i 34 i 0.

W ten metoda zmieniam stawki po każdym kole. Zero pozostawiam bez stawki najdłużej 5 kół za sobą. Potem stawiam na 0 i 2 i pozostawiam jedno okrąg bez stawki na przykład 20 i 23, potem znowu zmieniam to. Mówiąc króciej, po każdym kole posiadam bez stawek 3 inne numery, przy czym numer, jaki właśnie padł bywa jednym z nich. Muszę powiedzieć, iż według moich doświadczeń system z takim opracowaniem dosyć nie najgorzej zarabia, i jeżeli wygram 17 spinów za sobą, to już tylko zarabiam. W chwili, gdy padnie numer, na którym aktualnie nie posiadam stawki, kończę grę. Zwykle gram z minimalnie 100 procentowym zyskiem, niekiedy aczkolwiek sporo większym.

R. B.

 

Szanowny Panie Jeszko,

 zakłady bukmacherskie i ruletka ciekawią mnie z przerwami już mniej więcej 5 lat. Czasami zagram jednocześcnie w pokera czy BlackJack, aczkolwiek nie możemy powiedzieć, iż gram często. Już widziałem dziesiątki spinów, jakie statystycznie są prawie niemożliwe. Jednak ruletka to ruletka. No i może jej nieobliczalność bywa właśnie dlatego taka czarująca. Jak chyba większość z nas zaczynałem prostym systemem Martingale na jeden kolor, dawno, zanim wiedziałem, iż właśnie chodzi o system Martingale. Przed tego użyciem czekałem na spiny, w jakich barwa padnie przynajmniej 3 razy za sobą. Jednak jeśli mnóstwo innych graczy, natrafiłem na pierwszą długą serię, która była ponad moje możliwości.

Kolejny system, jaki zaciekawił mnie, był system D Alembert. Jednak jednocześcnie on w wypadku dłuższej serii sprawia wielkie kłopoty. Dlatego starałem się strzec się stawiania w długich seriach i naprzykład stawiałem barwa zawsze, gdy ten drugi barwa padł 3ykrotnie za sobą (kolorem myślę jednocześcnie pozostałe stawki, jakie dawają szansę 50 procent). Jeżeli nie trafiłem stawkę, to grałem dalej maksymalnie do trzeciego spinu. Nie możemy było powiedzieć, iż mój system nie był skuteczny, aczkolwiek nie był też rewelacją.

Uświadamiam sobie, iż przed każdym spinem, bywa szansa, iż padnie jeden bądź drugi barwa prawie pięćdziesięcio procentowa, bez względu na to, ilukrotnie za sobą padł podany barwa przed tem. Statystycznie ten sam barwa w 6 i więcej spinach bywa raczej wyjątkowy, aczkolwiek nie trzeba na to liczyć. Dlatego raczej stawiałem na 3y sixline aniżeli na jeden kolor. Z moich doświadczeć stosunowo regularnie padają te 3y sixline: 10-15, 19-24, 31-36. Potem stawiam system Martingale, w wypadku, iż nie padnie mnożę wszelki sixline. Matematycznie przedmiot biorąc, szansa, iż niepadnie właśnie jeden z tych sixlinów 50 procent, aczkolwiek nigdy nie spotkałem się z tak długą serią odwrotnych numerów jeśli podczas stawiania na kolory. Chociaż stosunowo często zdarzało się, iż lapidarnie za sobą padło pierwszych 9 numerów, i iż numery w 5. tuzinie często powtarzały się, tak samo jeśli numer 16 i 18. Jednak z Pana stron dowiedziałem się o wysoce ciekawym systemie Rozpryskany Martingale, dzięki któremu możemy eliminować niebezpieczeństwo długiej jednokolorowej serii. Z moich doświadczeń ten system bywa bardziej bezpieczny aniżeli Martingale na jeden kolor.

Kolejnym wysoce dobrym systemem z Pana stron, jaki skwapliwie stosuję, bywa Dominancja. Większością stawiam na ostatni sixline, gdy w 8-12 poprzednich spinach nie padł podany sixline. Prościej bywa śledzić tylko jeden sixline. Jeżeli mój sixline nie padnie chociażby w 14 spinach, gram dalej aż do stawki 20 jednostek. Jego stuteczność bywa stosunkowo wysoka, a ryzyko stosunkowo małe. Osobnie wysoce podoba mi się jednocześcnie stawka na tuziny. Może trochę bezmyślnie niekiedy wybrałem tuzin, jaki nie padł w 6 i więcej poprzednich spinach, i potem stosowałem na niego system Martingale.Wygrana była często wysoce wysoka, aczkolwiek z wielkim ryzykiem straty. Dlatego próbowałem stawiać na tuziny jednocześcnie z pewną odmianą systemu Dominacja. Używałem następującą progresję:: 1-1-2-2-3-4-5-7-9-12-16-21-28... Jak możemy zauważyć, stawka w dalszych etapach rośnie wysoce szybko, dlatego polecam ten system stosować, aż gdy kilkukrotnie za sobą nie padnie pewien tuzin.

Podczas ruletki najważniejsze są stalowe nerwy, znajomość ruletki, wystarczająca ilość kapitału i dyscyplina. Bez tego wygrana będzie zależeć tylko na szczęściu, jakie bywa wysoce zmienne. Chociaż przeżyłem już tysiące spinów, to ciągle staram się dowiedzieć się o ruletce czegoś więcej.

Pozdrawiam
M.

 

Szanowny Panie Jeszko,

na ruletkę internetovą natknąłem się po raz pierwszy chyba przed rokiem, gdy natrafiłem na strony oferujące możliwości zarobku w internecie. W jednej z ofert przeczytałem sobie, jeśli możemy przy pomocy kilku prostych systemów gry i prawdopodobieństwa „przechytrzyć“ ruletkę. Tak więc zacząłem testować klasyczny system Martingale. Zacząłem najpierw stawiać na np.: czarny kolor, dopiero po piątym padnięciu czerwonego. Z takim opracowaniem system ten wydawał mi się całkowicie doskonały i poprzez dłuższy okres czasu powodziło mi się, aż nadeszła ona zła seria, podczas której wszystko przegrałem – byłem wysoce zawiedziony, aczkolwiek życie toczy się dalej i ja próbowałem szczęścia ponownie. Ponieważ nie chciałem przegrać mnóstwo pieniędzy, zdecydowałem nie wkładać do kasyna za sporo pieniędzy, co później pokazało się jednocześcnie jako wielka głupota, bo z małą ilością kapitału wygrywa się wysoce ciężko. Wtedy grałem innym systemem, i muszę przyznać, iż stosunkowo powodziło mi się z niskimi żetonami (na początek:-). Ten „system“ wymyśliłem sam, aczkolwiek nie chcę twierdzić, iż bywam pierwszy, jaki zaczął stosować go, czy iż nie może istnieć obróbką jakiegoś wysoce starego systemu nazwanego całkiem inaczej. Nazwałem go systemem późnego zbioru, bo (tak samo jeśli winiarz czeka na późniejszy zbieranina winogron, tak jednocześcnie ja zapisywałem sobie numery i czekałem na właściwą chwilę. Ta przychodziła w chwili, gdy 17 spinów za sobą niepadł nikt numer kończący np.: 1. Dopiero potem stawiałem po jednym żetonie na numer 1, 11, 21 i 31. Dosyć często musiałem znieść bliżącą się stawkę, tj.: gdy numer ten padł w 12 aż 16 spinie, aczkolwiek ilukrotnie wydarzyło się, iż numer padł właśnie w tutejszym 17 spinie i ja otrzymałem ładnych 32 żetonów, ew. 33 żetonów, jeżeli stawiałem na numery kończące 7, 8, 9. Nie zawracałem sobie głowy z progresją, bo stosowałem niskie żetony. A gdy numer nie padł do przegranej 72 żetonów (dwukrotności możliwej wygranej podczas stawki na jeden numer) zakończyłem serię. Jednak muszę przyznać, iż zdarzało się to wysoce wyjątkowo, bo jeżeli zdarzyło się, iż seria do niektórego z numerów wydłużyła się, z drugiej strony kompensowała to wygrana z innego numeru. W wypadku wygranej żetony z takimi samymi numerami na końcu zabrałem i czekałem na kolejną serię innego numeru, ew. grałem dalej z innym szeregiem numerycznym, jaki jednocześnie wstawiłem na płótno. Tzn. iż jednocześnie mogłem poczekać na 4 i 7, i miałem obstawione po żetonie pola 4, 7 , 14, 17, 24, 27, 34 ..   Jeżeli będzie ktoś chciał, to może wypróbować ten system, spróbować posunąć ewentualną granicę początku stawiania, czy wypróbować warianty ewentualnej progresji. Ja po prostu stawiałem na pewność, niekiedy czekałem kilka minut, zanim z jakiegoś szeregu „wypadnie“ numer poprzez okres 17 spinów. Kolejną możliwą obróbką, która wpadła mi na idea (z zasady nierównomiernej dystrybucji numerów i stawiania) bywa to, iż możemy stawiać na szereg numerów kończący się taką samą cyfrą, która w danej chwili powtarza się wysoce często. Myślę, iż to też może działać. Później skwapliwie powrócę jeszcze do tego systemu.

Wierzę, iż opisałem ten system choć odrobinę zrozumiale. Teraz pilnie testuję i rozmaicie opracowywuję systemy opisane na tych doskonałych stronach internetowych, dokąd początkujący gracz zyska mnóstwo cennych rad, spostrzeżeń i informacji. DZIĘKI ZA TE STRONY i życzę sporo szczęścia Panu i wszystkim graczom, jaki przy pomocy poprzez Pana opublikowanego systemu próbują swego szczęścia. No to cześć i niech żyje ruletka.

H.

 

 

 Dzień dobry, Panie Jerzy.
Na Pana strony po raz pierwszy natknąłem się wiosną tego roku. Właśnie skończyłem znajomość z przyjaciółką i miałem sporo wolnego czasu. Szukałem więc, w jaki metoda go zapełnić. Zupełnym przypadkiem natrafiłem na Pana strony, jakie wysoce zainteresowały mnie. Już wcześniej przeczuwałem, iż na pewno istnieją systemy gry w ruletkę. Również jeśli przed czasem wpadłem na system Martingale (który na pewno wpadnie na idea każdemu, kto zna reguły ruletki i lubi matematykę), aczkolwiek w życiu nie myślałem, iż może istnieć tyle systemów. Zacząłem je więc stopniowo studiować i próbować, aż w końcu w czerwcu zarejestrowałem się w Kasynie Unibet, włożyłem 500 Euro i jako bonus otrzymałem 100 euro. Zacząłem grać, aczkolwiek nadeszło wielkie załamanie. Najpierw stosunkowo powodziło mi się, podczas 30 minut zarobiłem mniej więcej 50 Euro, aczkolwiek potem z nieuwagi odkliknąłem złą wysoką stawkę i w tej chwili coś złamało się. W godzinie przegrałem 100 Euro i następnego dnia kolejnych 100 Euro. Do obecnie nie mam pojęcia, co robiłem źle. Próbowałem proste systemy Labouchere i Fibonacci, aczkolwiek nie wiodło się, i poprzez obydwa dnie byłem w minusie. Trzeciego dnia już nie poszłem muzykować w ruletkę i konto pozostawiłem bez zmian.

Do ruletki powróciłem aż po 3 miesiącach. Na koncie ciągle czekało na mnie 400 Euro. Powiedziałem sobie, iż więc spróbuję muzykować dalej, i jeżeli wszystko przegram, to nie będę winić się, lecz już nigdy w życiu nie zagram w ruletkę, wiedząc, iż do mnie nie tędy droga. Zacząłem więc znowu grać, takim łącznie odrobinę bardziej wymagająco. Zaraz od początku zacząłem podczas gry kombinować różne systemy i jakie było moje zdziwienie, gdy zacząłem istnieć w plusie. Sprawdził mi się, kilkukrotnie wspominany na Pana stronach, system Andrzej (z długopisem i kartką nie posiada problemu wszystiego dopilnować) w kombinacji z systemem Labouchere granym na obydwie strony (zaczynam na czarny z szeregiem 1, 2, 3 i jednocześnie na czerwony z szeregiem 1, 2), gdy aczkolwiek jeden z szeregów wyrośnie za prędko (z reguły kończę przy 10 numerze), to skreślam go i zaczynam ponownie od 1, 2, (3). Jednocześnie gdy widzę, iż więcej aniżeli 5razy za sobą nie padł jeden kolor, czy parzysty lub nieparzysty, zaczynam na nim muzykować Martingale. To wszystko podczas gry syst.Andrzej, jaki bywa naprawdę zrównoważonym systemem.

W ten metoda od początku października z pierwotnych 400 EURO dobrnąłem na ładnych 1000 Euro. Wiem, iż to nie oszałamiająca kwota, choć bo byłem nastawiony na zero, wysoce cieszy mnie to.

Chciałby więc wysoce podziękować Panu za te strony, jakie odkryły mi nowiutki świat. Jestem stosunkowo konserwatynwnym człowiekiem, jaki w licznych sytuacjach działa według hasła „Kiedy coś działa, to czemu mienić to?“, dlatego jeszcze mnóstwo systemów umieszczonych na Pana stronach jeszcze nie wypróbowałem, mimo to, iż wszystkie nastudiowałem teoretycznie.

To cała moja przygoda. Życzę Panu sporo szczęścia w kolejnych grach i pozdrawiam

J.K.  

 

Dzień dobry,

chciałbym podzielić się z Panem o mój system ruletki. Grywam w KasynoEuro z mniejszym kapitałem,dlatego stawiam niższe stawki po 0,1 Euro.

System oparty bywa na powtarzających się numerach. Na początek gry odkliknę 12 spinów i skontroluję padnięte numery. Kiedy w grupie nie pojawi się żadne, lub maks. 1 ten sam numer, zaczynam grę. Stawiam po 0,1 Euro na wszelki padnięty numer, więc łącznie maks 1,2 Euro w spinie. Progresja podczas 3. wygranego spinu wynosi więc, obstawione 3x 1,2 = - 3,60, zaś ewentualna wygrana + 3,60 jesteśmy więc na zerze. Kiedy po 3 spinie nie dobrnę do wygranej, podwajam stawki na nowo padniętych 12 numerów – na 0,2 Euro na numer, po kolejnym przegranym spinie podnoszę na 0,3 euro na numer i po następnym na 0,4 euro na numer. Teraz dzięki wygranej dobrnęlibyśmy na 0, więc zaczynamy muzykować i próbować wygrane raczej od początku (jeżeli nie wygramy). Jak narazie aczkolwiek nie wydarzyło mi się, iż musiałbym muzykować więcej jad o 0,4 euro na numer. Progresję muszę jeszcze doliczyć:))).

Jeżeli w przeciągu gry po wygranej padnie kolejny ten sam numer, naciskam puste spiny do czasu, aniżeli padną 3 kolejne inne numery, jakie jeśli narazie nie padły. Kiedy w moim spisie pojawią się te 3 nowe numery, zaczynam stawiać na ostatnich 12 padniętych numerów (tak, bym zaoszczędził progresję 3 spinów).

Nie wiem, aczkolwiek wydaje mi się, iż na początku gry, gdy czekam na numery, to maks do 10. numeru jakiś numer powtórzy mi się. Niekiedy zaraz po 6 pierwszych, różnych numerach zaczynam stawiać i do 10 numeru jakiś z tych numerów zawsze powtórzy się.

Podczas wygranej (dla mnie hojnych 5Euro) za dzień kończę grę i opuszczam kasyno:)

Jeżeli wpadniecie na jakąś ciekawą progresję czy udoskonalenie tego rodzaju stawek, będę wysoce wdzięczny.

To życzę miłego dnia i sporo szczęścia

N.W.

 

 

 

 Dzieiń niezły Panie Jerzy,

prawie przypadkiem natrafiłem na Pana strony i muszę przyznać, iż wysoce zaciekawiły mnie. Ruletka zainteresował mnie jako rywal, którego pragnąłem pokonać. Przeczytałem kilka listów i prawie wszystkie strategie. Dużo z nich wypróbowałem w on-line ruletce bez pieniędzy w Casinoeuro.

Z powodu ruletki latami nie mogłem zasnąć, więc wymyśliłem swoją, myślę iż wysoce skuteczną strategię. Opiera się na prostym systemie Martingale i bywa wysoce podobna strategii Rozpryskany Martingale. Wypróbowałem już strategię Martingale, gdy gracz zaczyna stawiać z progresją 1-2-4-8-16-32-64-128-256 (więc 9x) aż po serii kilku takich samych numerów. To całkiem działa, aczkolwiek do serii, na przykład sześciu czarnych numerów, czekanie staje się wysoce nudne, i w razie wygranej gracz dopisuje tylko jeden punkt, to na prawdę nie bawiło mnie.

 

Teraz piszę wam swoją udoskonaloną strategię. Chyba nie będę pierwszy, lecz nie znalazłem jej wśród tu opublikowanych.

Z progresją 1-2-4-8-16-32-64-128-256-500 mogę 9x stawiać i dopisywać ewentualną wygraną 1 punkt.
 

kasynoblackjack : :